Wyszukiwarka
Kalendarium
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Koncert Jamie Saft Trio) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-29
Ludzie pospiesznie przemykają uliczkami Kazimierza. W tej dzielnicy trzeba uważać, bo to wręcz idealne miejsce do zgubienia się. Chcesz iść na ulicę Miodową, a cały czas krążysz wokół Okrąglaka, zupełnie jakby działał zwierzęcy magnetyzm zapiekanek (z wyjątkiem tych wegetariańskich). Dzisiejszego wieczoru zapiekanki bezapelacyjnie przegrywają z kolejnym koncertem w ramach 20. Festiwalu Kultury Żydowskiej
Ludzie pospiesznie przemykają uliczkami Kazimierza. W tej dzielnicy trzeba uważać, bo to wręcz idealne miejsce do zgubienia się. Chcesz iść na ulicę Miodową, a cały czas krążysz wokół Okrąglaka, zupełnie jakby działał zwierzęcy magnetyzm zapiekanek (z wyjątkiem tych wegetariańskich). Dzisiejszego wieczoru zapiekanki bezapelacyjnie przegrywają z kolejnym koncertem w ramach 20. Festiwalu Kultury Żydowskiej
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Zwiedzanie Cmentarza Nowego) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-29
Cmentarz Nowy niewiele ma wspólnego z nowością. Ponad dwieście lat historii zdecydowanie nie współgra z nazwą. Przekonali się o tym wszyscy, którzy punktualnie o 14.00 zaczęli zwiedzać to dawne miejsce pochówku Żydów.
Cmentarz Nowy niewiele ma wspólnego z nowością. Ponad dwieście lat historii zdecydowanie nie współgra z nazwą. Przekonali się o tym wszyscy, którzy punktualnie o 14.00 zaczęli zwiedzać to dawne miejsce pochówku Żydów.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Koncert na barce) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-28
Nowo przerzucona przez Wisłę kładka prezentuje się absolutnie fantastycznie. Jest zgrabna, lekka i ażurowa. Nic, tylko czekać, aż w końcu ją otworzą. Pod kładką stacjonuje barka. Nie jest co prawda nowo otwarta, ale takich tłumów nie było tu chyba nigdy. Tak, tak, drodzy państwo – festiwal i tutaj wyciągnął swoje macki. Dziś odbywa się koncert na barce. Choć może lepiej powiedzieć „na barce i w okolicach”. Publika gęsto obsiadła zarówno trawnik przed barką, jak i mury zamykające bulwary. Przypadkowi przechodnie i rowerzyści patrzą na to zgromadzenie z nieukrywanym zdziwieniem.
Nowo przerzucona przez Wisłę kładka prezentuje się absolutnie fantastycznie. Jest zgrabna, lekka i ażurowa. Nic, tylko czekać, aż w końcu ją otworzą. Pod kładką stacjonuje barka. Nie jest co prawda nowo otwarta, ale takich tłumów nie było tu chyba nigdy. Tak, tak, drodzy państwo – festiwal i tutaj wyciągnął swoje macki. Dziś odbywa się koncert na barce. Choć może lepiej powiedzieć „na barce i w okolicach”. Publika gęsto obsiadła zarówno trawnik przed barką, jak i mury zamykające bulwary. Przypadkowi przechodnie i rowerzyści patrzą na to zgromadzenie z nieukrywanym zdziwieniem.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Oswajanie Jerozolimy. Fotografie 1857-1900 - wystawa) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-27
Dom Esterki przy ulicy Krakowskiej nie wygląda na miejsce tajemnicze, czy niezwykłe. Raczej nic nie wiadomo o tym, żeby spotykali się tam alchemicy, czy szaleni naukowcy. A jednak to tam dzisiaj, każdy kto tylko zechce, będzie mógł przenieść się w czasie. Całkowicie za darmo! Niestety, wybór miejsc nie jest zbyt wielki i w zasadzie zawęża się do XIX-wiecznej Jerozolimy. Ale i tak warto.
Dom Esterki przy ulicy Krakowskiej nie wygląda na miejsce tajemnicze, czy niezwykłe. Raczej nic nie wiadomo o tym, żeby spotykali się tam alchemicy, czy szaleni naukowcy. A jednak to tam dzisiaj, każdy kto tylko zechce, będzie mógł przenieść się w czasie. Całkowicie za darmo! Niestety, wybór miejsc nie jest zbyt wielki i w zasadzie zawęża się do XIX-wiecznej Jerozolimy. Ale i tak warto.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Biżuteria jemenicka - wystawa) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-27
„Witam szanowne panie… i panów.” Nie, Janusz Makuch wcale nie chciał obrazić naszej kochanej płci brzydkiej. Po prostu, trzech dżentelmenów nieco ginęło w tłumie kobiet przybyłych na wernisaż wystawy jemenickiej biżuterii. Salka była niewielka, ale emocje i tak sięgały sufitu.
„Witam szanowne panie… i panów.” Nie, Janusz Makuch wcale nie chciał obrazić naszej kochanej płci brzydkiej. Po prostu, trzech dżentelmenów nieco ginęło w tłumie kobiet przybyłych na wernisaż wystawy jemenickiej biżuterii. Salka była niewielka, ale emocje i tak sięgały sufitu.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (koncert Nefesh) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-27
MuLaKuŻ, czyli Muzyczne Laboratorium Kultury Żydowskiej to gwarancja, że nie będzie nudno. Wstęp mają tu najbardziej zakręceni muzycy, każdy pomysł (muzyczny) jest dobry, a im dziwniejsze połączenie stylów, tym lepiej. I taki właśnie jest Nefesh.
MuLaKuŻ, czyli Muzyczne Laboratorium Kultury Żydowskiej to gwarancja, że nie będzie nudno. Wstęp mają tu najbardziej zakręceni muzycy, każdy pomysł (muzyczny) jest dobry, a im dziwniejsze połączenie stylów, tym lepiej. I taki właśnie jest Nefesh.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (co się dzieje) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-27
Kazimierz wyraźnie ożył. Oczywiście, to nie znaczy, że wcześniej był martwy, o nie. Przedtem było trochę senniej, trochę bardziej po schulzowsku. Teraz wydarzenia nabrały impetu. Festiwal jak potężny okręt ciągnie za sobą całą dzielnicę.
Kazimierz wyraźnie ożył. Oczywiście, to nie znaczy, że wcześniej był martwy, o nie. Przedtem było trochę senniej, trochę bardziej po schulzowsku. Teraz wydarzenia nabrały impetu. Festiwal jak potężny okręt ciągnie za sobą całą dzielnicę.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Baltic Balkan) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-26
Festiwal Kultury Żydowskiej jest nadal młody i powabny. Jako że jesteśmy niemal rówieśnikami, nie wypada mi napisać inaczej. Już po raz dwudziesty (chociaż wolałabym użyć słowa – dopiero) siedem serc Kazimierza – po jednym w każdej synagodze, zaczyna pulsować rytmem Festiwalu.
Festiwal Kultury Żydowskiej jest nadal młody i powabny. Jako że jesteśmy niemal rówieśnikami, nie wypada mi napisać inaczej. Już po raz dwudziesty (chociaż wolałabym użyć słowa – dopiero) siedem serc Kazimierza – po jednym w każdej synagodze, zaczyna pulsować rytmem Festiwalu.
XX Festiwal Kultury Żydowskiej (Kabbalat Szabat) [Rzaba/Gajusz]
2010-06-26
Głosy śpiewających wznoszą się i opadają, spektrum emocji od triumfu po żal. Jest w tym dzikość i smutek i samotność. Są siedmioramienne świeczniki, wędrówka przez pustynię i strugi wody z mykwy.
Głosy śpiewających wznoszą się i opadają, spektrum emocji od triumfu po żal. Jest w tym dzikość i smutek i samotność. Są siedmioramienne świeczniki, wędrówka przez pustynię i strugi wody z mykwy.
Wszystko, co cię spotyka, przyjmuj z pokorą [bezet]
2010-06-14
Jak nie hektolitry wody spadające na naszą piękną, żyzną polską ziemię, to nieznośna, wysysająca siły życiowe kanikuła... Chcecie się poczuć lepiej? Idźcie na Poważnego człowieka braci Coen. Nic tak nie pociesza, jak cudze nieszczęście!
Jak nie hektolitry wody spadające na naszą piękną, żyzną polską ziemię, to nieznośna, wysysająca siły życiowe kanikuła... Chcecie się poczuć lepiej? Idźcie na Poważnego człowieka braci Coen. Nic tak nie pociesza, jak cudze nieszczęście!
3. Festiwal Muzyki Filmowej (dzień trzeci) [Rzaba/Gajusz]
2010-05-23
Ostatnia część „Władcy Pierścieni” to prawdziwa gratka nie tylko dla wielbicieli dziesiątej muzy, ale przede wszystkim – adoratorów muzyki. Ich uczucie do twórczości Howarda Shore’a było wystawione na ciężką próbę, dopiero po 3 latach kompozytor przyjechał na Festiwal Muzyki Filmowej. Ale jak już się pojawił to na amen zakochany w Krakowie.
Ostatnia część „Władcy Pierścieni” to prawdziwa gratka nie tylko dla wielbicieli dziesiątej muzy, ale przede wszystkim – adoratorów muzyki. Ich uczucie do twórczości Howarda Shore’a było wystawione na ciężką próbę, dopiero po 3 latach kompozytor przyjechał na Festiwal Muzyki Filmowej. Ale jak już się pojawił to na amen zakochany w Krakowie.
3. Festiwal Muzyki Filmowej (dzień drugi) [Rzaba/Gajusz]
2010-05-22
Hala ocynowni znów tonie w świetle różowych reflektorów. Tym razem nie pada, więc w ruchach ludzi nie ma nerwowości, karzącej im jak najszybciej dostać się z autobusu pod dach. Słychać szmer rozmów, rozbłyskują ogniki ostatnich zapalanych papierosów. Ludzi jest więcej niż wczoraj. Cóż, pogoda zaczęła sprzyjać.
Hala ocynowni znów tonie w świetle różowych reflektorów. Tym razem nie pada, więc w ruchach ludzi nie ma nerwowości, karzącej im jak najszybciej dostać się z autobusu pod dach. Słychać szmer rozmów, rozbłyskują ogniki ostatnich zapalanych papierosów. Ludzi jest więcej niż wczoraj. Cóż, pogoda zaczęła sprzyjać.
3. Festiwal Muzyki Filmowej (dzień pierwszy) [Rzaba/Gajusz]
2010-05-21
Można już z całą pewnością stwierdzić, że dzień, w którym ma odbyć się Festiwal Muzyki Filmowej będzie dniem małej apokalipsy. W zeszłym roku wichura potężnie nabroiła, w tym roku cały Kraków zbroił się przeciwko powodzi. Na te ekstremalne warunki najlepszą zbroją i balsamem dla strapionych dusz organizatorów, okazała się być hala ocynowni w Nowej Hucie.
Można już z całą pewnością stwierdzić, że dzień, w którym ma odbyć się Festiwal Muzyki Filmowej będzie dniem małej apokalipsy. W zeszłym roku wichura potężnie nabroiła, w tym roku cały Kraków zbroił się przeciwko powodzi. Na te ekstremalne warunki najlepszą zbroją i balsamem dla strapionych dusz organizatorów, okazała się być hala ocynowni w Nowej Hucie.
Świat pod mikroskopem [bezet]
2010-05-10
Nigdy nie byłam specjalnym zwolennikiem życia w mieście (choć sama w nim jak do tej pory mieszkałam) – uciekłam bliżej natury i dobrze się z tym czuję, ale za Krakowem wciąż tęsknię, za Krakowem, który tak dobrze znam, nie tym widokówkowym, „majkowym”, ale tym… moim.
Nigdy nie byłam specjalnym zwolennikiem życia w mieście (choć sama w nim jak do tej pory mieszkałam) – uciekłam bliżej natury i dobrze się z tym czuję, ale za Krakowem wciąż tęsknię, za Krakowem, który tak dobrze znam, nie tym widokówkowym, „majkowym”, ale tym… moim.
Wiosna! [bezet]
2010-04-28
Filmowa posucha: wiosna przyszła – nastąpiło dobrowolne odcięcie sie od siły napędowej: kinematografii. Nie ukrywam, że grzebanie w ziemi, kondycyjnie mordercze koszenie trawy, sadzenie tzw. śmierdziuszków, niezapominajek i bratków stało się głównym motorem mych działań popracowniczych.
Filmowa posucha: wiosna przyszła – nastąpiło dobrowolne odcięcie sie od siły napędowej: kinematografii. Nie ukrywam, że grzebanie w ziemi, kondycyjnie mordercze koszenie trawy, sadzenie tzw. śmierdziuszków, niezapominajek i bratków stało się głównym motorem mych działań popracowniczych.
Najaktywniejsi blogerzy
zobacz wszystkich blogerów
Archiwum blogowe
zobacz wszystkich blogerów
Archiwum blogowe
2012
styczeń (8)
luty (15)
marzec (10)
kwiecień (9)
maj (10)
2011
styczeń (4)
luty (1)
kwiecień (11)
maj (9)
czerwiec (11)
lipiec (16)
sierpień (6)
wrzesień (15)
październik (17)
listopad (1)
grudzień (7)
2010
styczeń (3)
luty (7)
marzec (13)
kwiecień (9)
maj (4)
czerwiec (10)
lipiec (13)
sierpień (5)
wrzesień (9)
październik (3)
grudzień (1)










Kalendarium roczne

