Znajdziesz nas także na:

Kalendarium

Wyszukaj

hotele - do 75% taniej!

Wybierz miasto:
Data przyjazdu:
Liczba nocy:
Ilość pokoi:
Ilość os. i łóżek:
Warto zobaczyć
 
 
 
 
 
Karnet /  Blog
bezet
bezet   (55)

Krótka charakterystyka: lekkie ADHD, bezgraniczne uwielbienie dla owczarzyny podhalańskiej, husky i Kiciaka, kinematograficzne zmanierowanie i silna mania czytelnicza, poparta toksyczną wręcz tradycją rodzinną, która każe "widzieć jasno w zachwyceniu".


Zobacz wszystkie wpisy

Sherlock trzyma fason


Co tym razem? Wskakujemy do rozpędzonego pociągu (hmm, rozmarzyłam się: gdyby mój pekape tak codziennie pędził...). Sherlock Holmes: Gra cieni Guya Ritchiego to wprost buchający humorem dwugodzinny teledysk w steampunkowej (*) stylistyce, wypełniony zwalającym z nóg natężeniem akcji.

Prawie same plusy: wciągająca fabuła (choć trochę pretekstowa), genialna scenografia (i kostiumy – vide cygańska Noomi Rapace), momentami wręcz oszłamiająca strona wizualna i przede wszystkim TO aktorstwo. Downey jako ekscentryczny detektyw z Baker Street jest wprost rozbrajający. Nie można sobie wyobrazić na jego miejscu nikoguśko innego: jest charyzmatyczny, zniewalający, ekstrawertyczny, zwariowany, pełen uroku, dowcipny i przede wszystkim pełen życia (choć robi wszystko, by się tegoż życia pozbawić;)). Świetnym kontrapunktem (głos rozsądku?) dla niego jest Watson w wykonaniu Jude'a Lowa: kwintesencja angielskiego dżentelmena z sarkastyczną nutą. Widać, że obydwaj nieźle się bawili reinterpertując literackie wzorce. I oczywiście niesamowity Stephen Fry jako Mycroft Holmes – ta rola jest komediowym majstersztykiem! Na ich tle marnie (czytaj: blado) jednak wypadają postacie kobiece: i tak Kelly Reilly i Noomi Rapace. Jedynym mocnym niewieścim akcentem jest Rachel McAdams jako Irene Adler. Cóż z tego, kiedy pojawia się tylko na chwilę...

Czyli co, jest super? I tak i nie:) Efekciarstwo i komiksowość niestety mogą drażnić. Ok, rozumiem, to bezpretensjonalna rozrywka, ale jak dla mnie momentami męcząca. A i tak z niecierpliwością będę czekać na kolejną (kolejne?) części.

*dziękuję i pozdrawiam:)
Najaktywniejsi blogerzy

Rzaba/Gajusz bezet dżolanta karola
rutra77 metumtam bard10
szef


zobacz wszystkich blogerów

Archiwum blogowe

   2012
 
      styczeń   (8)
 
      luty   (15)
 
      marzec   (10)
 
      kwiecień   (9)
 
      maj   (10)
 
   2011
 
      styczeń   (4)
 
      luty   (1)
 
      kwiecień   (11)
 
      maj   (9)
 
      czerwiec   (11)
 
      lipiec   (16)
 
      sierpień   (6)
 
      wrzesień   (15)
 
      październik   (17)
 
      listopad   (1)
 
      grudzień   (7)
 
   2010
 
      styczeń   (3)
 
      luty   (7)
 
      marzec   (13)
 
      kwiecień   (9)
 
      maj   (4)
 
      czerwiec   (10)
 
      lipiec   (13)
 
      sierpień   (5)
 
      wrzesień   (9)
 
      październik   (3)
 
      grudzień   (1)
 
 

Redakcja:
ul. Józefa 7; 31-056 Kraków
tel. 12 429 51 50
karnet@karnet.krakow.pl
pn.-pt. 8.30-16.30

Znajdziesz nas także na: