Znajdziesz nas także na:

Kalendarium

Wyszukaj

hotele - do 75% taniej!

Wybierz miasto:
Data przyjazdu:
Liczba nocy:
Ilość pokoi:
Ilość os. i łóżek:
Warto zobaczyć
 
 
 
 
 
Karnet /  Blog
dżolanta
dżolanta   (18)

Delete i od nowa;) W moim przypadku pisanie "lubię"/"nie lubię" nie ma sensu, bo jeszcze za szybko wszystko się zmienia. Tak, studiuję, tak, dużo siedzę w kinie, tak, ciągle uwielbiam morze, śpiewać i  pływać, tak, kawę, jak większość blogerów, też wielbię i powoli sobie układam moją "dorosłość", ekhem ekhem.


Zobacz wszystkie wpisy

Moja łódź ratunkowa


Do kin właśnie wszedł film Richarda Ayoade Moja łódź podwodna. We wszystkich zapowiedziach powtarzało się, że reżyser jest twórcą teledysków dla Arctic Monkeys, że tematem przewodnim są bolączki głównego bohatera, 15-letniego Oliviera, w szczególności dotyczące tak stresującej i naglącej dla młodego człowieka inicjacji seksualnej, a także skomplikowane relacje z rodzicami. Czegóż chcieć więcej?

Sporo reżyserów mierzyło się już z trudnościami dorastania, ale, hmm, na ile udawało im się oddać sposób myślenia chłopaka? Ayoade wie, że młode pokolenie widzi świat przez pryzmat tego, czym nasiąkło. Od lat 90. w Polsce, a o dekadę wcześniej na świecie, rośnie zapatrzone na teledyski. Czyli krótkie ujęcia, szybki montaż, rytm odzwierciedlające melodie. Olivier tak właśnie rejestruje rzeczywistość. Obserwuje i dużo rozmyśla na jej temat, zaś mówi tylko, gdy musi. Tak „teledyskowo” patrzy na siebie, na Jordanę – obiekt swoich westchnień i pragnień, oraz na rodziców-nudziarzy myślących o rozwodzie. Ta stylizacja wydała mi się prawdziwa: przecież sama ileś tam razy postrzegałam rzeczywistość przez pryzmat podobnych scen zobaczonych wcześniej w filmie czy klipie. Bardzo często zdarzało mi się także kreować film „na gorąco”, w trakcie dziania się jakiejś wyjątkowej sytuacji. Sama, we własnej głowie, ustalałam sposób kadrowania, ostrość, ewentualne spowolnienie ruchu, nie mówiąc o koniecznym wręcz podłożeniu adekwatnej piosenki w tle. Często, może nawet za często. Nałogowe rozmyślanie Oliviera nad światem przypomina mi mój (i moich przyjaciół) sposób percepcji.

Moja łódź podwodna może Ameryki nie odkrywa, ale jest po prostu świetnym filmem młodzieżowym. Formalną perełką, na szczęście jednak nie popadającą w hipsterskie pseudointelektualne rozmydlenie. Odnosi się do rzeczywistości, a jednocześnie przetwarza ją adekwatnie do odbiorcy – i bohatera. Fajnie, co?

Najaktywniejsi blogerzy

Rzaba/Gajusz bezet dżolanta karola
rutra77 metumtam bard10
szef


zobacz wszystkich blogerów

Archiwum blogowe

   2012
 
      styczeń   (8)
 
      luty   (15)
 
      marzec   (10)
 
      kwiecień   (9)
 
      maj   (10)
 
   2011
 
      styczeń   (4)
 
      luty   (1)
 
      kwiecień   (11)
 
      maj   (9)
 
      czerwiec   (11)
 
      lipiec   (16)
 
      sierpień   (6)
 
      wrzesień   (15)
 
      październik   (17)
 
      listopad   (1)
 
      grudzień   (7)
 
   2010
 
      styczeń   (3)
 
      luty   (7)
 
      marzec   (13)
 
      kwiecień   (9)
 
      maj   (4)
 
      czerwiec   (10)
 
      lipiec   (13)
 
      sierpień   (5)
 
      wrzesień   (9)
 
      październik   (3)
 
      grudzień   (1)
 
 

Redakcja:
ul. Józefa 7; 31-056 Kraków
tel. 12 429 51 50
karnet@karnet.krakow.pl
pn.-pt. 8.30-16.30

Znajdziesz nas także na: