Wyszukiwarka
Kalendarium
Warto zobaczyć
Moja łódź ratunkowa [dżolanta]
2012-02-02
Sporo reżyserów mierzyło się już z trudnościami dorastania, ale, hmm, na ile udawało im się oddać sposób myślenia chłopaka?
Sporo reżyserów mierzyło się już z trudnościami dorastania, ale, hmm, na ile udawało im się oddać sposób myślenia chłopaka?
Amerykańska rozrywka bez przymrużenia oka [bezet]
2012-02-01
Film ewidentnie powstał dla amerykańskiej widowni, która nie lubi (nie potrafi?) czytać napisów, w związku z czym jest silnie na bakier z obcą kinematografią (wiadomo, lubią walczyć z obcymi cywilizacjami). Taka świadomość targetu trochę boli...
Film ewidentnie powstał dla amerykańskiej widowni, która nie lubi (nie potrafi?) czytać napisów, w związku z czym jest silnie na bakier z obcą kinematografią (wiadomo, lubią walczyć z obcymi cywilizacjami). Taka świadomość targetu trochę boli...
Brutalnie i wrzaskliwie [bezet]
2012-01-27
Tarzamy się w błocie i śniegu, z mgły wyłania się tylko wszystkim zawadzająca metalowa konstrukcja, sterta rozwalonych krzeseł biurowych, zepsuta lodówka z „oszałamiającą” zawartością mleka, wódki i półtuszy wieprzowej, rozkopane łóżko, brudny stół i drzwi bez zawiasów.
Tarzamy się w błocie i śniegu, z mgły wyłania się tylko wszystkim zawadzająca metalowa konstrukcja, sterta rozwalonych krzeseł biurowych, zepsuta lodówka z „oszałamiającą” zawartością mleka, wódki i półtuszy wieprzowej, rozkopane łóżko, brudny stół i drzwi bez zawiasów.
Inkszy Sherlock [dżolanta]
2012-01-23
Dużo Sherlocka się ostatnio zgromadziło. Dopiero co miała miejsce kinowa premiera drugiej części w reżyserii Guya Ritchiego, której recenzja znajduje się na blogu, a jakiś czas temu dowiedziałam się o serialu wyprodukowanym dla BBC.
Dużo Sherlocka się ostatnio zgromadziło. Dopiero co miała miejsce kinowa premiera drugiej części w reżyserii Guya Ritchiego, której recenzja znajduje się na blogu, a jakiś czas temu dowiedziałam się o serialu wyprodukowanym dla BBC.
Kultura kontra natura [bezet]
2012-01-22
Choć zabrzmi to dziwnie, Rzeź (Carnage) Romana Polańskiego do końca filmem nie jest. To mistrzowsko rozegrany obrazek teatralny, zamknięty w małej przestrzeni, być może symbolicznie ilustrujący swoistego rodzaju ograniczenia, w jakich żyją bohaterowie.
Choć zabrzmi to dziwnie, Rzeź (Carnage) Romana Polańskiego do końca filmem nie jest. To mistrzowsko rozegrany obrazek teatralny, zamknięty w małej przestrzeni, być może symbolicznie ilustrujący swoistego rodzaju ograniczenia, w jakich żyją bohaterowie.
Sando, maca i krwawe zbrodnie [bezet]
2012-01-22
Dobry kryminał i niezły kawałek naszej Polski/polskości/historii/mentalności.
Dobry kryminał i niezły kawałek naszej Polski/polskości/historii/mentalności.
Sherlock trzyma fason [bezet]
2012-01-10
Sherlock Holmes: Gra cieni Guya Ritchiego to wprost buchający humorem dwugodzinny teledysk w steampunkowej stylistyce, wypełniony zwalającym z nóg natężeniem akcji.
Sherlock Holmes: Gra cieni Guya Ritchiego to wprost buchający humorem dwugodzinny teledysk w steampunkowej stylistyce, wypełniony zwalającym z nóg natężeniem akcji.
Turner nieposłodzony [dżolanta]
2012-01-09
Poszłam na wystawę z nadzieją, że zostanę również co najmniej oszołomiona czy przemieniona wewnętrznie przez te wspaniałości, o których tak kwieciście rozpisywała się krytyka. Starałam się, naprawdę chciałam dobrze!
Poszłam na wystawę z nadzieją, że zostanę również co najmniej oszołomiona czy przemieniona wewnętrznie przez te wspaniałości, o których tak kwieciście rozpisywała się krytyka. Starałam się, naprawdę chciałam dobrze!
Przemiana [Rubia22]
2012-01-03
Zdecydowanie odważne przedstawienie. Pierwsza scena już w kuluarach z pewnością ciekawi i przykuwa uwagę widza, który wchodzi do sali z oczekiwaniem wyjątkowych doznań…
Zdecydowanie odważne przedstawienie. Pierwsza scena już w kuluarach z pewnością ciekawi i przykuwa uwagę widza, który wchodzi do sali z oczekiwaniem wyjątkowych doznań…
Ostre nożyce [Rubia22]
2012-01-03
Dziewczyna z trudną przeszłością – pochodząca ze slumsów, wykorzystywana przez ojczyma za przyzwoleniem matki, wybiera świat dający jej możliwość zasmakowania nieco lepszego życia. Ale za jaką cenę?
Dziewczyna z trudną przeszłością – pochodząca ze slumsów, wykorzystywana przez ojczyma za przyzwoleniem matki, wybiera świat dający jej możliwość zasmakowania nieco lepszego życia. Ale za jaką cenę?
Polityczne grzeszki [bezet]
2011-12-20
Świat przedstawiony przez Clooneya nie jest szczególnie odkrywczy, ale jest po prostu wyjątkowo trafny. To inteligentny, przenikliwy, absolutnie doskonale zagrany (nie przesadzam!) i trzymający w napięciu obraz. Kropka.
Świat przedstawiony przez Clooneya nie jest szczególnie odkrywczy, ale jest po prostu wyjątkowo trafny. To inteligentny, przenikliwy, absolutnie doskonale zagrany (nie przesadzam!) i trzymający w napięciu obraz. Kropka.
One day, two people, twenty years [bezet]
2011-12-15
15 lipca, dwadzieścia lat, dwójka ludzi – Jeden dzień Lone Scherfig, na podstawie bestsellerowej powieści Davida Nichollsa, to piękna i bezpretensjonalna opowieść o wielkiej miłości, jeszcze większej przyjaźni i o życiu. Po prostu.
15 lipca, dwadzieścia lat, dwójka ludzi – Jeden dzień Lone Scherfig, na podstawie bestsellerowej powieści Davida Nichollsa, to piękna i bezpretensjonalna opowieść o wielkiej miłości, jeszcze większej przyjaźni i o życiu. Po prostu.
Buzujący minimalizm [bezet]
2011-12-12
Książka minimalistyczna, elegancka, oszczędna, wyważona, ale aż buzująca od emocji, niosąca ogromne pokłady empatii. Coś niesamowitego!
Książka minimalistyczna, elegancka, oszczędna, wyważona, ale aż buzująca od emocji, niosąca ogromne pokłady empatii. Coś niesamowitego!
Szkoda czasu [bezet]
2011-12-12
Podjęta przez głównego bohatera walka z systemem jest w gruncie rzeczy krótkowzroczna, bezsensowna i naiwna. Co samo w sobie nie byłoby takie złe, niestety wraz ze złudzeniami bohatera, wyparowuje też napięcie (analogicznie do długości spódnic gł. bohaterki: robią się coraz krótsze, by właściwie w ostatniej scenie praktycznie zaniknąć).
Podjęta przez głównego bohatera walka z systemem jest w gruncie rzeczy krótkowzroczna, bezsensowna i naiwna. Co samo w sobie nie byłoby takie złe, niestety wraz ze złudzeniami bohatera, wyparowuje też napięcie (analogicznie do długości spódnic gł. bohaterki: robią się coraz krótsze, by właściwie w ostatniej scenie praktycznie zaniknąć).
Those were the days... [bezet]
2011-12-09
Znajdziemy tu sporo anegdot, ciekawostek oraz sensacyjnych i dyskusyjnych hipotez, choć trzeba przyznać, momentami – wbrew założeniu autora – oscylujemy na granicy taniej sensacji.
Znajdziemy tu sporo anegdot, ciekawostek oraz sensacyjnych i dyskusyjnych hipotez, choć trzeba przyznać, momentami – wbrew założeniu autora – oscylujemy na granicy taniej sensacji.





Kalendarium roczne











