Wyszukiwarka
Kalendarium
Etiuda, Anima i...
Etiuda, Anima i...
Rozmowa z Bogusławem Zmudzińskim – dyrektorem artystycznym Festiwalu Etiuda&Anima.
Etiuda&Anima to najstarszy polski festiwal prezentujący filmy animowane i etiudy studenckie z całego świata. Cofnijmy się w czasie: jaka była jego idea założycielska?
Zaczęło się od prostego spostrzeżenia na początku lat 90., że filmy studenckie realizowane w szkołach filmowych traktowane były po macoszemu, niemal jak prace amatorskie. Rzadko dopuszczano je do konkursu choćby krakowskiego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych; argumentowano, że czas poważnego startu zawodowego młodych twórców nadejdzie dopiero po ukończeniu studiów. A te etiudy były często prawdziwymi perełkami... Uważałem, że zasługują na konfrontację z publicznością w ramach festiwalowej rywalizacji. Od początku były wśród nich animacje i w drodze ewolucji doszło w końcu do powstania imprezy o rozszerzonej nazwie Etiuda&Anima, wspartej na dwóch fundamentach: konkursie etiud fabularnych i dokumentalnych oraz konkursie animacji, nie tylko studenckiej, ale także profesjonalnej i niezależnej. Rozszerzenie formuły w tym drugim przypadku wynika ze specyfiki środowiska twórców animacji, którzy o wiele chętniej niż inni twórcy filmowi uznają prace swoich uczniów za równoprawne artystyczne wypowiedzi.
Festiwal nie bez powodu – jako jedno z nielicznych wydarzeń filmowych – ujęty został w programie kulturalnym Polskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej 2011. Wspomnijmy choćby o Waszym projekcie Polska Szkoła Animacji, jej satelici i kontynuatorzy...
Promocji polskiej twórczości filmowej za granicą nigdy za dużo. Postanowiliśmy w kilku światowych stolicach przypomnieć największe osiągnięcia polskiej animacji, konfrontując je z filmami z ostatniego dziesięciolecia, w którym nastąpiło wyraźne ożywienie tej dziedziny twórczości w Polsce. Zgodnie z założeniami Polskiej Prezydencji 2011 pokazujemy Polską Szkołę Animacji w Londynie, Pekinie, Berlinie, Kijowie i Tokio. Projekt podoba się tak bardzo, że dostajemy prośby z różnych krajów o jego powtórzenie w przyszłym roku. Zobaczymy czy Ministerstwo Kultury i Polski Instytut Sztuki Filmowej znajdą na to pieniądze. Zestaw przypomnimy też w trakcie tegorocznej Etiudy&Animy i myślę, że jego prezentacja na festiwalu będzie się trwale kojarzyć z tą edycją naszej imprezy.
Kazimierz Karabasz, Paul Driessen, Wojciech Marczewski, Priit Pärn, Mohsen Makhmalbaf, Jacek Bławut, Marcel Łoziński i Martin Šulík – to niektórzy z laureatów prestiżowego Specjalnego Złotego Dinozaura, nagrody dla wybitnego pedagoga i zarazem odnoszącego artystyczne sukcesy czynnego twórcy. Komu tym razem zostanie przyznane wyróżnienie?
Przywiązuję ogromną wagę do tej nagrody. Mimo wielorakich przemian, jakie się dokonują na naszych oczach, nic w procesie edukacji nie zastąpi relacji mistrz – uczeń, zwłaszcza w szkolnictwie artystycznym. W tym roku laureatem będzie brytyjski artysta Barry Purves, wielki orędownik klasycznych metod realizacji filmów animowanych – w tym animacji kukiełkowej, którą z powodzeniem sam od dziesięcioleci uprawia. Uczy jej również w szkołach brytyjskich, włoskich oraz przy innych okazjach w ramach warsztatów na całym świecie. Będzie u nas uczestnikiem cyklu Autoportrety twórców animacji w ramach którego zdradzi tajniki swojego warsztatu, a jego dwa najnowsze filmy: Czajkowski i Plume wezmą udział w konkursie Anima. Kto wie? Może wyjedzie z naszego festiwalu z jeszcze jedną nagrodą?
Konkursy Etiuda oraz Anima przyciągają szczególnie uwagę publiczności i twórców, jednak festiwal znany jest również z bogatego programu imprez towarzyszących. Czego nie wolno przegapić? Co widzów może szczególnie zaintrygować?
Obok wspomnianego cyklu Autoportrety..., w którym wezmą również udział Kanadyjki Wendy Tilby i Amanda Forbis oraz Amerykanka Suzan Pitt, nie wolno opuścić Dziesięciu najlepszych belgijskich filmów animowanych wybranych przez wielki autorytet światowego środowiska animacji – Raoula Servais, projekcji klasyków europejskiej animacji – Raimunda Krummego i Nedeljko Dragicia, premier najnowszych pełnometrażowych animacji: Kota Rabina Joanna Sfara i Antoine’a Delesvaux, Brzydkiego kaczątka Garriego Bardina i Sky Song Matiego Kütta, a także otwierającej festiwal projekcji jednego z najgłośniejszych filmów w dziejach kina: Podróży na Księżyc Georgesa Mélièsa, który wyemitujemy z odnalezionej niedawno i odnowionej, pierwotnie kolorowej kopii! Bardzo mi trudno na tym zakończyć, festiwalowych atrakcji jest naprawdę wiele.
Festiwal cieszy się długą tradycją promocji młodych twórców. To właśnie tutaj uczą się od najlepszych i spotykają ze swoją pierwszą widownią. Podobno w tym roku czeka nas nowość – przegląd filmów dyplomowych zrealizowanych na polskich uczelniach.
To u nas – można tak chyba bez przesady powiedzieć – pierwsze kroki stawiali Marcin Wrona, Leszek Dawid, Janez Lapajne, czy laureat Oscara Florian Gallenberger. Ich pełnometrażowe filmy zostaną zaprezentowane na tegorocznym festiwalu. Wspomnijmy nazwiska innych, którzy u nas zaczynali, m.in.: Sašy Gedeona, Bohdana Slámy, Macieja Pieprzycy, Marka Najbrta, Romana Vávry, Tomáša Bařiny, Iwony Siekierczyńskiej, Bartka Konopki, Anny Kazejak, Agnieszki Smoczyńskiej, Bálinta Kenyeresa, Diany Groo i György’ego Pálfiego. Od tego roku, mimo że nasz festiwal z założenia jest imprezą międzynarodową, postanowiliśmy jeszcze uważniej niż dotąd przyglądać się przyszłym polskim filmowcom. Stąd projekt Polskie dyplomy, który pozwoli w najbliższych latach – mam nadzieję już w wersji konkursowej – bacznie obserwować kończące polskie szkoły filmowe kolejne pokolenia artystów kina.
Teraz wybiegnijmy w przyszłość: czym Etiuda&Anima będzie nas zaskakiwać w kolejnych edycjach?
Poszukującym nastawieniem i autorskim charakterem decyzji programowych. Ewolucja imprezy trwa i zapowiadam kolejne ruchy w stronę coraz bardziej obecnych w naszym życiu nowych form audiowizualnej komunikacji. Gdyby była potrzeba kolejnej zmiany nazwy festiwalu, to pewnie niedługo mogłaby ona brzmieć: Etiuda, Anima&Nowe Media...
Rozmawiała Barbara Błońska










Kalendarium roczne


