Znajdziesz nas także na:

Kalendarium

Wyszukaj

hotele - do 75% taniej!

Wybierz miasto:
Data przyjazdu:
Liczba nocy:
Ilość pokoi:
Ilość os. i łóżek:
Warto zobaczyć
 
 
 
 
 


Wyważyć proporcje



Rozmowa z prof. Jackiem Majchrowskim, Prezydentem Miasta Krakowa

Panie Prezydencie, rok temu – kiedy rozpoczynała się realizacja programu 6 zmysłów, gromadzącego pod wspólnym logo najważniejsze krakowskie festiwale i realizującego nowe wielkie przedsięwzięcia – odzywały się głosy sceptyków. Dziś atmosfera wokół programu i jego poszczególnych wydarzeń jest niezwykle pozytywna. Czy jest to gwarancja jego ciągłości?

To na pewno jest projekt na wiele lat. 6 zmysłów ma zapewnić miastu wydarzenia kulturalne na bardzo wysokim poziomie i w bardzo różnych dziedzinach – muzyce, fotografii, filmie, literaturze... Jeśli mamy przyciągać turystów, tych „z górnej półki”, którzy szukają przeżyć intelektualnych i duchowych – musimy im dać szansę na znalezienie ich. Bo ci, którzy wiedzą, że tu jest tanie piwo, przyjeżdżają już teraz.

Czyli nastawiamy się na turystykę kulturalną?

Nie tylko, przecież to jest program w dużej mierze adresowany do mieszkańców. Jeżeli przypomni pan sobie, co się działo w czasie nowohuckich koncertów festiwalu Sacrum Profanum... To były tłumy ludzi, którzy przyszli posłuchać muzyki, jakiej nigdy dotąd nie słuchali i nie chcieli słuchać. Te koncerty były dla nich pierwszym zetknięciem z muzyką poważną. I to chwyciło.

Jeszcze 2-3 lata temu można było odnieść wrażenie, że Kraków najchętniej angażuje się w organizację imprez o charakterze ludycznym. Teraz kieruje się wyraźnie w stronę wydarzeń o bardzo wysokim poziomie artystycznym. W ciągu ostatnich tygodni mieliśmy lub wciąż mamy Misteria Paschalia, Off Plus Camera, Krakowski Festiwal Filmowy, Miesiąc Fotografii w Krakowie...

To nie jest takie proste. Chodzi raczej o wyważenie proporcji między sztuką wysoką, przeznaczoną dla koneserów, a wydarzeniami łatwiejszymi w odbiorze, dostępnymi dla wszystkich. Chciałbym, żeby ta równowaga nie została naruszona; zawsze będzie tu pewna dwutorowość. Nie chodzi o Wianki czy o Sylwestra – imprezy, na które przychodzi po 100 000 ludzi – ale również o koncerty Przystanek Kraków w ramach Festiwalu im. Jana Kiepury, odbywające się w alei Róż. One też przyciągają dużą publiczność.

Z czego wynika tak wielka uwaga skierowana w ostatnim czasie w stronę Nowej Huty?
Wynika, przepraszam, że tak mówię, z pewnych zaniedbań, które miały miejsce przez wiele lat; teraz te zaniedbania staramy się jakoś odrobić. Proszę zwrócić uwagę, jak wiele wydarzeń jest teraz przenoszonych do Nowej Huty. Tam odbędzie się również blok uroczystości w ramach Święta Miasta; tam od kilku lat świetnie działa Teatr Łaźnia Nowa, wpisujący się już w lokalny pejzaż, a przy tym znany i ceniony w całej Europie.

Prężny, nowoczesny, przyjazny kulturze Kraków potrzebuje nowej hali widowiskowej...

Jest już pozwolenie na budowę. Powstaje projekt wykonawczy, rozpisywany jest przetarg na koncesję budowlaną. Jeżeli wszystko dobrze pójdzie, to jeszcze w tym roku ruszy plac budowy. Chcemy, żeby hala została ukończona najpóźniej w 2013 roku.

A Centrum Sztuki Współczesnej?

Przetarg jest rozstrzygnięty, trwa procedura odwoławcza, sądzę, że na początku czerwca zostanie podpisana umowa z wykonawcą. Centrum powstanie przy ulicy Lipowej, w części zabudowań dawnej Fabryki Schindlera.

Nadchodzą wakacje i oprócz wspomnianych Wianków i koncertu Lenny’ego Kravitza mamy wcześniej Selector Festival, później festiwal Coke Live – zjadą do nas na pewno masy młodych ludzi. Takie – nomen omen – selektywne grupowanie wydarzeń stanie się regułą?

W ogóle tak chcemy układać życie kulturalne Krakowa, żeby wszystkie miesiące były wypełnione. Wystarczy spojrzeć na kalendarz dużych imprez. Jeszcze tylko styczeń, luty i marzec nie są nimi całkowicie wypełnione, ale może już w przyszłym roku to się zmieni. Przede wszystkim trzeba jednak zapewnić ciągłość już istniejącym wydarzeniom.

Panie Profesorze, przez wiele lat pracował Pan z młodzieżą: jakie przesłanie Kraków – miasto nie tylko zabytków, ale i uczelni – ma dziś dla wielu tysięcy studiujących tu młodych ludzi?

Chodzi przede wszystkim o to, żeby ci, którzy przyjechali tu na studia – a tak się dzieje, że wielu z nich rozjedzie się potem w różne strony świata – żyli krakowską kulturą, żeby mieli co wspominać, ale także żeby chcieli z tych wzorców czerpać, choćby tworząc kulturę tam, gdzie rzuci ich los. Powstaje właśnie w Krakowie blok festiwali literackich – dla studenta filologa to niepowtarzalna okazja, by zetknąć się nie tylko z twórczością, ale i osobiście zobaczyć i posłuchać największych współczesnych pisarzy.

Panie Prezydencie, a nawiązując do gorącego tematu – Euro 2012 – to chyba wypada teraz zaplanować w Krakowie takie wydarzenia, żeby wszyscy i tak przyjechali również do nas. Albo – zwłaszcza do nas!

Tak właśnie chcemy zrobić...
Rozmawiał Grzegorz Słącz

Karnet 5/2009
 

Redakcja:
ul. Józefa 7; 31-056 Kraków
tel. 12 429 51 50
karnet@karnet.krakow.pl
pn.-pt. 8.30-16.30

Znajdziesz nas także na: