Wyszukiwarka
Kalendarium
Król umiera, czyli ceremonie
7-10 lutego 2012, 19.15
E. Ionesco
reż. P. Cieplak
Każdy będzie musiał kiedyś umrzeć. Wobec śmierci wszyscy jesteśmy równie bezradni. Zawsze będziemy się przed nią bronić – każdy na swój sposób. Kiedy król Béranger – bohater dramatu Ionesco – słyszy po raz pierwszy, że ma umrzeć, nie zwraca na to uwagi. Lekceważy zapowiedź tego faktu znanego i oczekiwanego w najbliższym otoczeniu króla. Wydaje mu się jednak, że jest w stanie samą siłą woli odsunąć ten moment w nieogarniętą rozumem przyszłość. Tak oczywiście nie jest. Król musi umrzeć. Ma na to tylko sto minut – tyle, ile trwa przedstawienie. Nie zobaczymy jednak żadnej szalonej akcji, tłumu statystów, niespodzianek i obfitości pomysłów. Nic właściwie dziać się nie będzie. Autor zaprasza widzów do udziału w ceremonii umierania. Przesłanie jest proste: musimy uświadomić sobie, że śmierć jest czymś realnym i rzeczywistym. Bérenger to właściwie przeciętny, zagubiony w świecie człowiek. Ale, jak każdy z nas, dopóki żyje – jest królem własnego świata. Jest w nim jednocześnie władcą i poddanym. Rządzi krainą, która odchodzi, znika wraz z jego śmiercią. Od pierwszej sceny, kiedy zegar zaczyna nieubłaganie odmierzać upływające minuty, wszystko zaczyna się rozpadać – znikają granice, zapadają się miasta, wysycha ziemia, walą się ściany pałacu. Wszystko odchodzi w nicość.
Eugène Ionesco – autor awangardy Teatru Absurdu lat pięćdziesiątych protestował przeciw wszelkim schematom i kompromisom. Jego sztuki zdają się być buntem przeciw stereotypom i powszechnie panującym obyczajom.
W 1962 roku sztuka Ionesco szokowała. Teraz nawet nie dziwi. To raczej rodzajowa opowieść. Intrygująca, choć już trochę straciła na znaczeniu – cały absurd jakby wyparował. Warto zobaczyć ten świat marionetek pozbawionych życia i autentyzmu. (Barbara Błońska, miesięcznik Karnet)
Duża Scena










Kalendarium roczne


