Eugeniusz Oniegin
10, 12 lutego 2012, 18.30
Oniegin - bez wahania!
Dwóch przyjaciół i dwie piękne siostry w sielankowej scenerii XIX-wiecznej rosyjskiej wsi - operowy przepis na happy end? Nic z tego, z Eugeniusza Oniegina szczęśliwa wychodzi tylko publiczność...
Dzieło Piotra Czajkowskiego wystawiono po raz pierwszy w 1879 roku. Libretto stworzyli Konstanty Szyłowski i Modest, brat kompozytora, na podstawie najsłynniejszego dramatu Aleksandra Puszkina. Jego treść była w Rosji tak dobrze znana, że kompozytor mógł pozwolić sobie na pewną swobodę i poprzestać na prezentacji wybranych scen, które najpełniej wyrażają emocje bohaterów. Bo głównym tematem tej opery są tak naprawdę uczucia: z jednej strony prostolinijnej Tatiany, która zdobywa się na odwagę, by otwarcie wyznać miłość, a odtrącenie znosi z niezwykłą godnością, z drugiej - Oniegina, indywidualisty, „zbędnego człowieka", poszukującego sensu i swego miejsca w świecie. Pozornie nie brakuje mu niczego, w rzeczywistości zaś traci wszystko - odrzuca uczucie Tatiany, a w pojedynku zabija swego przyjaciela Leńskiego - i pozostaje ze świadomością zmarnowanych szans.
Jaki będzie Oniegin kreowany przez Mariusza Kwietnia w Opery Krakowskiej? Pytany, jak przygotowuje się do ról, śpiewak opowiada: „Zawsze staram się odnaleźć w sobie cechy charakterystyczne dla bohatera. (...) Ja uczę się roli i patrzę, jakim człowiekiem jest Don Giovanni czy Oniegin, i stwarzam swego Don Mariusza czy Eugeniusza Kwietnia". O tym, że robi to po mistrzowsku, świadczy sukces, jaki odniósł na największych scenach operowych świata. Wspaniały głos, zdolności aktorskie i ciężka praca sprawiły, że Kwiecień należy do ekskluzywnego grona polskich gwiazd rozchwytywanych przez największe teatry operowe - w Nowym Jorku, Paryżu czy Londynie. W rolę Eugeniusza Oniegina wcielał się już kilkakrotnie, m.in. w Teatrze Bolszoj, gdzie jego baryton porwał zwykle powściągliwie reagujących moskiewskich słuchaczy.
Gdy kompozytorowi zaproponowano, by wziął na warsztat ten właśnie dramat, dość długo się wahał. Później jednak ogarnął go zachwyt. „Cóż za kopalnia poezji jest w Onieginie" - pisał do Modesta. Geniusz Puszkina, mistrzostwo Czajkowskiego i kunszt Kwietnia (a także Łukasza Borowicza, któremu powierzono kierownictwo muzyczne spektaklu) sprawiają, że do Opery Krakowskiej należy się wybrać bez wahania. (bs)
Kompozytor: Piotr Czajkowski
Dyrygent: Łukasz Borowicz










Kalendarium roczne


