Wyszukiwarka
Kalendarium
Wiatr od Fudżi
Góra Fudżi w drzeworytach mistrzów ukiyo-e oraz w sztuce współczesnej – najczęściej portretowany wulkan świata jest tematem wystawy przygotowanej przez Muzeum Manggha.
W Kraju Wschodzącego Słońca wierzono, że Fudżi to wrota świata i że górę zamieszkują bogowie. Najwyższy szczyt Japonii do dziś jest celem dorocznych pielgrzymek, w których dopiero od niedawna mogą uczestniczyć także kobiety. Widok stożkowatego wierzchołka, zwykle pokrytego śniegiem, towarzyszy mieszkańcom wielu położonych na Honsiu prowincji, widać go też doskonale z najsłynniejszego japońskiego traktu Tokaido, łączącego Edo – dzisiejsze Tokio – i dawną stolicę Kioto. „Mglisto, zimny deszcz / to dzień w którym nie widać Fudżi / budzi ciekawość” – pisał w XVII wieku jeden z najbardziej znanych twórców haiku Matsuo Bash?.
Fudżi to bardzo częsty motyw w japońskiej literaturze i sztuce, jednak najpiękniejsze portrety wulkanicznego stożka powstały w XIX wieku, pod koniec epoki Edo (1603-1868). Charakterystyczny dla tego okresu był rozwój drzeworytu ukiyo-e (nazwa oznacza obrazy świata, który przemija). Stał się on jedną z ulubionych form sztuki wzbogaconego wówczas japońskiego mieszczaństwa. Choć japońscy artyści od zawsze byli bardzo uwrażliwieni na piękno przyrody, do drzeworytu pejzaż wprowadził – za to po mistrzowsku – dopiero Katsushika Hokusai. Na wystawie zobaczymy głównie jego drzeworyty z cyklu 36 widoków góry Fudżi z 1828 roku, które pod koniec XIX wieku zachwyciły Europę i stały się inspiracją dla wielu zachodnich artystów. Pod Wawelem znalazły się za sprawą wybitnego kolekcjonera, patrona muzeum – Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego, który w 1920 roku wraz z całą swoją kolekcją podarował je Muzeum Narodowemu w Krakowie. Świętą górę wziął także na warsztat ostatni z wielkich twórców ukiyo-e Utagawa Hiroshige – na wystawie zobaczymy również 36 widoków góry Fudżi w jego ujęciu.
Fudżi w sztuce japońskich artystów od ponad stu lat inspiruje kolejnych twórców. Obok tradycyjnych drzeworytów Manggha zaprezentuje cykl obrazów olejnych współczesnego niemieckiego artysty Udo Kallera namalowany pod wpływem Hokusaia.
Czekają nas zatem dni, kiedy będzie widać Fudżi, a wokół niej sporo dawnej Japonii – świata, który przeminął. Te utrwalone na kruchym papierze pejzaże przypominają wiatr od Fudżi, o którym Bash? pisał: „zabiorę go w wachlarz / oto pamiątka z Edo”. (Dorota Dziunikowska, miesięcznik „Karnet”)
Góra Fudżi: Hokusai i Hiroshige. Japońskie drzeworyty pejzażowe z kolekcji Feliksa „Mangghi” Jasieńskiego
20 stycznia – 6 maja 2012










Kalendarium roczne


