Znajdziesz nas także na:

Kalendarium

Wyszukaj

hotele - do 75% taniej!

Wybierz miasto:
Data przyjazdu:
Liczba nocy:
Ilość pokoi:
Ilość os. i łóżek:
Warto zobaczyć
 
 
 
 
 
Plakat imprezy, fot. arch. organizatora
Galeria

John Foxx&The Maths, fot. arch. organizatora Felix Kubin, fot. arch. organizatora iconAclass, fot. arch. organizatora Morton Subotnick, fot. arch. organizatora Robin Fox, fot. arch. organizatora Ricardo Villalobos, fot. arch. organizatora Sun Araw, fot. arch. organizatora Laurel Halo, fot. arch. organizatora LA Vampires, fot. arch. organizatora Kangding Ray, fot. arch. organizatora Chris&Cosey, fot. arch. organizatora Deaf Center, fot. arch. organizatora A Winged Victory For The Sullen, fot. arch. organizatora Maria Minerwa, fot. arch. organizatora Macio Moretti, fot. arch. organizatora Jacaszek, fot. arch. organizatora HTRK, fot. arch. organizatora LXMP, fot. arch. organizatora Hype Williams, fot. arch. organizatora Dreadnoughts, fot. arch. organizatora

Unsound 2011



Powrót do przyszłości

Po sukcesie zeszłorocznej edycji Unsound, który koncentrował się na temacie horroru, organizatorzy postanowili ponownie skupić wydarzenia wokół jakiegoś tematu przewodniego. W tym roku festiwal (9-16 października), spoglądając wstecz... zdecydowanie idzie do przodu.

Temat nadrzędny Unsound 2011 to Future Shock (Szok Przyszłości), bazujący na tekście Alvina Tofflera. Wydana w 1970 roku książka amerykańskiego futurologa stała się punktem wyjścia i inspiracją programu tegorocznej edycji. Dezorientujący efekt przyspieszonego rozwoju technologii, zgubne efekty „nadmiaru informacji”, dylematy moralne związane z postępem nauki czy nietrwałość międzyludzkich relacji to wciąż problemy, które nas nurtują. Jak zatem, z perspektywy 40 lat, wygląda stan ducha współczesnego społeczeństwa? Odpowiedzi szukajmy podczas tegorocznego Unsound. Ten festiwal jest zawsze na czasie.

W szponach czasoprzestrzeni

Eksploracja nieznanych przestrzeni, poszukiwanie nowych wymiarów to zajęcie nie tylko dla bohaterów serii Star Trek. Odkrywcze mogą też być muzyczne peregrynacje. Podczas Unsound wystąpi Morton Subotnick, jeden z pionierów muzyki elektronicznej. Jego utwór Silver Apples of the Moon (1967) był dla dziejów współczesnej muzyki tym, czym dla ludzkości misja kosmiczna Apollo 11 i lądowanie człowieka na Srebrnym Globie w 1969 roku. Dzieło Subotnicka stało się natchnieniem dla twórców muzyki pop i początkiem ewolucji w stronę dzisiejszego techno. Subotnick pojawi się na scenie (14 października, Kijów.Centrum) ze znanym już dobrze z poprzednich edycji Unsound artystą wizualnym Lillevanem. Sztandarowy utwór Silver Apples of the Moon zostanie wykonany na oryginalnym syntezatorze Buchli, skonstruowanym prawie pół wieku temu specjalnie na potrzeby tej kompozycji.

Ważną część programu festiwalu stanowić będą ścieżki dźwiękowe do filmów fantastyczno-naukowych. Podczas tego samego koncertu w Kijów.Centrum horyzonty czasowe zbadamy wraz z The Caretaker. Ukrywający się pod tym aliasem Leyland Kirby zapowiada, że jego projekt bazował będzie na dokumentalnej, filmowej wersji Szoku przyszłości (1972) z narracją Orsona Wellesa. Natomiast Kode9 i artysta wideo MFO oddadzą hołd krótkometrażowemu francuskiemu filmowi Filar (1962), zgłębiającemu tematy nuklearnego kataklizmu, podróży w czasie i ludzkiej pamięci. Inspiracje i pomysły z Filaru zostały wykorzystane w popularnym obrazie 12 małp (1995).

9 października w Muzeum Inżynierii Miejskiej Felix Kubin i Macio Moretti zaprezentują muzykę do animowanego eksperymentu Zbigniewa Rybczyńskiego Oj, Nie Mogę Się Zatrzymać! (1975). Tego samego dnia wysłuchamy też soundtracku do niemego filmu radzieckiego Aelita (1924) w wykonaniu The Generator Analogue Orchestra / Za Siódmą Górą.

Organizatorzy festiwalu lubią eksplorować zaskakujące przestrzenie. W XIV-wiecznym kościele św. Katarzyny świetnie sprawdzają się ambientowe dźwięki. 13 października za sprawą onirycznej muzyki norweskiego duetu Deaf Center przeżyjemy prawdziwy sen na jawie. Przestrzennie zrobi się też dzięki projektowi Re: ECM, za który odpowiedzialni są Ricardo Villalobos i Max Loderbauer. Ta dwójka wzięła na warsztat nagrania z uznanej niemieckiej wytwórni EMC i stworzyła podwójny album, łączący świat jazzowych kompozycji z ambientową elektroniką i śladami techno. Wykonanie projektu Re: ECM będzie drugim w historii po jego premierze w berlińskim Berghain. Nieprzewidywalne i zaskakujące momenty podczas tego koncertu zapewni improwizacja na żywo w wykonaniu norweskiego pianisty Christiana Wallumrøda.

Wczorajsze wizje jutra

Sobotni koncert w Muzeum Inżynierii Miejskiej zapowiada się jako sentymentalna i romantyczna podróż w czasie. 16 października wystąpi jedna z ikon syntezatorowej rewolucji przełomu lat 70. i 80. XX wieku. John Foxx był założycielem i pierwszym liderem Ultravox. Jeszcze za jego kadencji grupa wyróżniała się bardziej eksperymentalnym brzmieniem, pełnym elektronicznych hałasów i eklektycznych dźwięków od punka do art rocka. Swoją solową karierę Foxx zainaugurował albumem Metamatic (1980). Klasyczne już dziś dzieło, pełne dystopijnych odniesień, zainspirowane zostało twórczością brytyjskiego pisarza SF Jamesa Grahama Ballarda, twórcy m.in. zekranizowanej powieści Crash. Najnowszy album byłego wokalisty Ultravox powstał we współpracy z The Maths. Wydany w 2011 roku Interplay jest idealną syntezą ciepłych brzmień retro i... zimnej futurystyki. John Foxx & The Maths zaprezentują w Krakowie nie tylko materiał z tej płyty, ale również klasyczne utwory z Metamatic i wczesnego Ultravox. W ramach tego samego koncertu wystąpią też Chris & Cosey. W latach 70. ubiegłego wieku Chris Carter i Cosey Fanni Tutti zasłynęli jako twórcy ekperymentalnego, industrialowego zespołu Throbbing Gristle. Grupa od początku szokowała, używając niepokojących i często wstrząsających środków wyrazu: pornografii czy elementów nazistowskiej propagandy. Tym razem duet zmrozi nam krew w żyłach setem zimnych, syntezatorowych dźwięków z lat 80. XX wieku, podkreślającym wpływ ówczesnych brzmień na dźwięk współczesnego undergroundu.

Po raz pierwszy w Polsce wystąpi Model 500, legenda muzyki tanecznej. Projekt z 1985 roku powstał z inicjatywy Juana Atkinsa, określanego mianem „ojca chrzestnego techno”, zaś utwór No UFO's powszechnie uważa się za prekursorski dla tego gatunku. Atkins, opisując nowy prąd w muzyce, do powstania którego się przyczynił, odniósł się bezpośrednio do ukutego przez Tofflera pojęcia „technobuntowników”. Ich koncert odbędzie się 14 października w Teatrze Łaźnia Nowa w ramach całonocnego projektu: Mutations: Techno Rebels.

Eksperymenty od Wschodu do Zachodu

Wszystko to, co najlepsze w dorobku polskich i wschodnioeuropejskich artystów z kręgu muzyki elektronicznej i eksperymentalnej zaprezentowane zostanie w cyklu Eastern Bridges. Bezpłatne, popołudniowe przeglądy będą odbywać się w dniach 11-14 października w klubie Re. Jeśli chcemy trochę zwolnić, spieszmy 10 października do Akademii Muzycznej w Krakowie. Muzykę hamującą czas odtworzą: psychofolkowy duet Natural Snow Buildings, gitarzysta Emeralds – Mark McGuire oraz Cut Hands, czyli William Bennett łączący noise’ową stylistykę z tradycyjnymi afrykańskimi perkusjonaliami. Z kolei 11 października w Muzeum Manngha Wschód zetknie się z Zachodem za sprawą wspólnego projektu amerykańskiego iconAclass (MC Dälek) i polskiego trio Napszykłat. Program koncertu uzupełnią LXMP (Macio Moretti & Piotr Zabrodzki) oraz Niwea (Dawid Szczęsny i Wojtek Bąkowski). Prawdziwego pecha będzie miał ten, kto 13 października nie doświadczy koncertu w Muzeum Manggha. W amorficzny, senny nastrój mglistych dźwięków naginających czasoprzestrzeń wprowadzi nas Sun Araw. Elementy kultury popularnej minionych dekad na chropowate melodie przerobi Hype Williams. Za dorobek klasyków wczesnego idm-u oraz brytyjskiego techno weźmie się Laurel Halo. W powolny spacer przez ulice migoczącego nieco przygasłymi neonami miasta zabierze nas Holy Other. Tę nocną wędrówkę 16-bitowymi dźwiękami z gier wideo uzupełni pochodzący z Glasgow Rustie.

Do Muzeum Manggha warto też wybrać się w sobotnie popołudnie. 15 października wystąpią tam artyści z jednej z najciekawszych wytwórni z USA, Not Not Fun z Los Angeles. Zapowiada się zabawa w stylistyce noise, drone, z dodatkiem psychodelii. Tego samego dnia w Teatrze Łaźnia Nowa druga część Mutations. Tym razem przez całą noc podłoga pulsować będzie za sprawą potężnych porcji basu. A w niedzielę 16 października trzeba koniecznie wybrać się do surrealistycznych wnętrz restauracji Feniks, gdzie czeka nas przegląd futurystycznych fermentów z kręgu Public Information oraz The Exotic Pylon.

Od początku do końca

Jak każdy szanujący się festiwal Unsound dopracował się również wydarzeń na otwarcie i zamknięcie imprezy. Jak party, to tylko w klubie Pauza – tam zabawa trwa bez przerwy. 9 października wizję alternatywnego świata pod władzą sowiecką zaprezentuje Felix Kubin. Z kolei holenderski Legowelt swoją twórczość opisuje jako „leśne techno” i „futuryzm dla jednorożców”. Nasz rodzimy The Complainer weźmie na tapetę hity z lat 80. (New Order, Frankie Goes to Hollywood i Visage). Nie mniej intrygująco zapowiada się finał. W niedzielę 16 października festiwal zamkną Machinedrum, VHS Head, Braille i DJ-skie sety LA Vampires i Philipa Sherburne’a. Trzeba się jednak spieszyć, bo imprezy są bezpłatne – kto pierwszy ten lepszy!

Zanim ostatecznie odlecimy w nicość, warto wybrać się jeszcze do Synagogi Tempel. 16 października swoistym preludium finałowego, wielkiego bum będzie koncert w wykonaniu Jacaszka, a następnie Sinfonietty Cracovia. Ten pierwszy zaprezentuje premierowy materiał z najnowszej płyty Glimmer (z udziałem klawesynu, metalofonu, klarnetu basowego i elektroniki), zaś orkiestrę (stałego bywalca festiwalu) usłyszymy w repertuarze Henryka Mikołaja Góreckiego i Arvo Pärta z towarzyszeniem A Winged Victory For The Sullen (nowy projekt Adama Wiltzie ze Stars Of The Lid i Dustina O’Hallorana).

A jak ktoś jeszcze nie czuje się wykończony, niech pojawi się w środku Unsound. 12 października w Muzeum Inżynierii Miejskiej pobawimy się apokaliptycznie. Czy upadające gospodarki, ułomne systemy polityczne, korporacyjna alienacja mogą inspirować? Okazuje się, że tak. Kangding Ray ze swoim trzyosobowym zespołem zaprezentuje OR, ilustrację „zawiedzionych złudzeń współczesnej cywilizacji”. Natomiast australijski duet HTRK przedstawi „muzykę najlepszą na imprezę z okazji końca świata”. Całość o swoje audiowizualne eksperymenty uzupełni Robin Fox.

Podobnie jak w minionych latach dopełnieniem bogatego programu będą projekcje filmowe w Kinie Pod Baranami i Kinie 18, prezentacje i wykłady w Bunkrze Sztuki oraz wystawy i instalacje.
(Artur Jackowski, miesięcznik "Karnet")

Unsound Festival 2011
9-16 października
Organizator: Fundacja Tone
www.unsound.pl

 

Redakcja:
ul. Józefa 7; 31-056 Kraków
tel. 12 429 51 50
karnet@karnet.krakow.pl
pn.-pt. 8.30-16.30

Znajdziesz nas także na: